Dziesięć powodów, żeby mieszkać w Paryżu i Rzymie

Wracam z Paryża samolotem i jak zwykle szybko spoglądam przez okno. Nie wiem dlaczego, ale sądzę, że myśli mi się lepiej na wysokości 1000 metrów, jakby moja perspektywa była zupełnie inna od tej na powierzchni ziemi. I to wprawia mnie w nostalgiczny nastrój. Jednak tym razem jestem w jeszcze bardziej nostalgicznym nastroju. Tym razem wiem, ze nie zobaczę Paryża przez jakiś czas, i jest to trochę jak opuszczanie kogoś bliskiego, choćby narzeczonej czy narzeczonego, przy bramkach na lotnisku przed odlotem. Ma się to dziwne uczucie niepewności w piersi, kiedy nie wiemy co się stanie, albo kiedy znowu ją lub jego zobaczymy.

leaving-paris-14

Paryż: miasto, które przez trzy lata nazywałem domem i w którym zostawiam tyle wspomnień. Wróciłem do Rzymu zaledwie trzy miesiące temu, ale byłem już dwa razy w Paryżu (raz teraz i raz w styczniu). Ale tym razem czuję, ze jest inaczej. Te dwa tygodnie były fantastyczne, znowu spotkałem wszystkich moich przyjaciół, spałem w trzech rożnych mieszkaniach i cieszyłem się każdym momentem tego krótkiego, ale intensywnego pobytu. Ale jednak, w każdym z tych momentów, wiedziałem, że tym razem tu nie zostanę i że niedługo wyjeżdżam. Kiedy tu mieszkałem nigdy tego nie czułem. Mieszkanie w Paryżu było czymś oczywistym i tym razem wiedziałem, że będę tęsknił za wszystkim, od rzeczy najmniejszych do największych.

Wracam myślami do pierwszego przyjazdu do Paryża w listopadzie 2010. Było tu tyle śniegu i dokładnie pamiętam jak czekałem za zewnątrz okna pokoju mojej byłej dziewczyny patrząc na płatki śniegu opadające na te typowe paryskie dachy w niemalże nierealnej ciszy. Pamiętam wszystkie spacery wzdłuż Sekwany, gdy patrzyłem na łodzie napakowane turystami przepływające pod mostami. Myślę o Luwrze i wszystkich chwilach jakie tam spędziłem, i tych wszystkich lekkich rozmowach z przyjaciółmi,o tym  jak chodziliśmy między obrazami i rzeźbami.

Myślę o kawiarniach i o kanale Saint Martin wzdłuż którego biegałem; o charakterystycznym zapachu paryskiego powietrza; o niebie ponad dachami, czasem groźnym, ale zawsze fascynującym; o metrze i ludziach śpiewających w samochodach i na rogach między stacjami; o twarzach, zmęczonych ranem w drodze do pracy lub nocą w drodze do domu, lub na rauszu gdy wychodzą z metra i śmieją się z przyjaciółmi. Myślę o ulicach Montmartre, o Sacré-Cœur , gdzie malarze szkicują mijających ich ludzi i pytają, czy może nie chcieliby obrazka. Pamiętam teraz tyle rzeczy i pamiętam je z nutką nostalgii jakby to był ostatni raz, jakby Paryż był na drugim końcu świata. A tak naprawdę to tylko dwugodzinny lot z Rzymu, i wrócę tam, ale w tym roku będzie tyle rzeczy do zrobienia, ze nie wiem kiedy to nastąpi. To ludzie “stworzyli” dla mnie miasto. I wiele osób, które są teraz w Paryżu wyjedzie, zanim tu wrócę. Możliwe, że to mnie smuci najbardziej. Ale w życiu musimy poruszać się do przodu, i jeśli coś jest pewno to to: wszystko się zmienia. Czekają na mnie inne przygody, inne miasta.

NAJPIĘKNIEJSZE MIASTO NA ŚWIECIE?

Może się zastanawiałeś ” Jakie jest najpiękniejsze miasto na świecie?” To jest trochę jak pytanie- który język jest najpiękniejszy lub kto jest najpiękniejszym mężczyzna lub najpiękniejsza kobietą na świecie. Piękno miasta, tak samo jak osoby, jest czymś subiektywnym. Zależy od wielu rzeczy: twojego doświadczenia, tego jak żyłeś, co zrobiłeś, jakich spotkałeś przyjaciół, jakie miejsca odwiedziłeś.

Paryż jest dla mnie szczególnym miejscem, bo jest to miasto w którym mieszkałem i “oddychałem” najwięcej po Rzymie. Porównywanie Rzymu i Paryża jest trudne, bo urodziłem się w Rzymie, ale istnieje dziesięć prostych rzeczy, dzieki którym można je porównać.

1. Atmosfera

Tym co najbardziej mnie motywuje do mieszkania w dużym mieście jest kontakt z ludźmi i szansa, jaka wtedy dostaje na rozwój jako istota ludzka. Lubię myśleć, że jesteśmy sumą naszych doświadczeń i że ludzie są istotną częścią tych doświadczeń. W tym sensie Paryż wpływa na mnie bardziej niż Rzym. Atmosfera jest naelektryzowana, żywa i przede wszystkim międzynarodowa. Każdego dnia można spotkać tuzin ludzi rożnych narodowości, którzy przyjechali do francuskiej stolicy nie na krótki pobyt, ale żeby tu zamieszkać. Na każdym rogu i prawie każdego dnia dochodzi do jakiś międzynarodowych wydarzeń. Nie mogę nawet zacząć liczyć wszystkich ludzi i narodowości, jakie spotkałem w Paryżu. To prawda, Rzym tez jest bardzo międzynarodowym miastem, ale jego atmosfera jest bardziej prowincjonalna i mniej cudzoziemców przyjeżdża, żeby tu mieszkać. Oczywiście, są tu międzynarodowe soirees, ale atmosfera jest inna, mniej stymulująca, a przynajmniej takie wrażenie odniosłem.

leaving-paris-10

2. Życie nocne

Nocne życie w Paryżu jest bardzo zróżnicowane, każdy znajdzie tu coś dla siebie. To naprawdę zależy od tego jak chcesz spędzić wieczór. Jeśli twoim celem jest pogawędka z przyjaciółmi, możesz pójść do jakiegokolwiek baru na Montmatre, w Dzielnicy Łacińskiej , albo jeśli chcesz zaoszczędzić pieniądze w 18-tej Dzielnicy. Atmosfery są rożne: Montmatre jest jakoś bardziej wyrafinowane i bardzo “paryskie”, podczas gdy Osiemnastka jest bardziej popularna, ale tak samo niezwykła i różnorodna. Każda dzielnica ma inną osobowość, innych ludzi, i to się odbija na sposobie w jaki ludzie jedzą i piją, nawet na tym  jak siedzą, i jak mówią.

Ogólnie mówiąc, Paryż jest podzielony na dwie części : prawy i lewy brzeg. Sekwana dosłownie przecina Paryż na dwie części. Lewy brzeg, na południe od rzeki rozwinął się w bardzo bogate miasto. Szesnasta i siedemnasta dzielnica są słynne z mieszkających tam bogatych ludzi i jak to bywa w takich okolicach ulice są nocami puste. Z kolei północna strona jest znacznie bardziej popularna i żywa, pełna świateł, kolorów, hałasu, wszelkiego rodzaju ludzi, i wszystkie bary są zawsze pełne.

W Rzymie nocne życie jest inne, jako że rozkład miasta i mentalność ludzi też jest inna. Ponieważ urodziłem się tutaj nie czuję takiej samej ciekawości do odkrywania za każdym razem jak wyjdę z domu,tak jak ma to miejsce w Paryżu. W Rzymie to zależy do tego gdzie się mieszka. Ja mieszkam w Monteverde Vecchio, koło Trastevere, malowniczej i popularnej dzielnicy pełnej życia i turystów. Stamtąd mogę bez problemu dojść do centrum wzdłuż uliczek biegnących ku rzece. Mogę iść pieszo, nawet nie potrzebuję samochodu i często chodzę tą trasą w weekendy. Tym co uwielbiam w Rzymie — i co prawie nie istnieje w Paryżu z wyjątkiem lata i niektórych miejsc — jest nocne życia wokół placu.

Szczególnie lubię Santa Maria w Trastevere. Można siedzieć tutaj z przyjaciółmi, pić piwo i patrzeć jak schody wypełniają się cudzoziemcami i Włochami z gitarami. Spędziłem mnóstwo niezapomnianych nocy na tej piazzie. Ale Rzym to nie tylko Trastevere, ale dużo innych rzeczy. Przemierzanie miasta nocą po drodze do Piazza Navona, albo przechodzenie przez Via dei Coronari, rzut okiem na Watykan z jednego z mostów na rzece Tyber— to są niektóre z moich ulubionych widoków.

3. Publiczny transport

Ogromną różnicą między Rzymem i Paryżem jest publiczny transport. Lubię mówić, że w Rzymie wie się mniej więcej o której się wyjeżdża, ale nigdy dokładnie o której się dojedzie. Wiele linii autobusowych nie ma rozkładu, autobusy prawie zawsze się spóźniają, a konduktorzy są często niemili i niezbyt profesjonalni. Tak samo jest z metrem. W Rzymie są tylko dwie linie metra, wiec autobusy są często jedynym sposobem na poruszanie się albo przynajmniej na dojazd do centrum. W pociągach nie jest dużo lepiej. Wydaje mi się, że Włochy są jednym z niewielu krajów gdzie “powolność” jest w jakiś sposób zinstytucjonalizowana, sporo tu plakietek z opóźnieniami pociągów. Kiedy wracam z Paryża czuję się zniecierpliwiony, zastanawiając się nad rozdźwiękiem pomiędzy kosztem a jakością transportu publicznego. Z kolei w Paryżu zawsze wiadomo kiedy coś odjeżdża, a kiedy przyjeżdża, mimo że metro rozciąga się praktycznie na całe miasto. Od czasu do czasu zdarza się jakieś zakłócenie, ale biorąc pod uwagę ilość ludzi obsługiwanych każdego dnia jest to do wybaczenia. Ale nie przepadam za tym, że niektóre linie — szczególnie 2 i 4 — są często naprawdę zatłoczone, szczególnie w godzinach szczytu. W wagonach jest trudno oddychać i jeśli przez jakaś usterkę wyłączają prąd jest to doświadczenie, o  którym chce się szybko zapomnieć. Ale na szczęście zdarza się to dość rzadko. Nawet autobusy dobrze funkcjonują, i na każdym przystanku jest zawsze rozkład, nawet dla nocnych autobusów.

4. Sklepy, supermarkety i restauracje

Mitem, który należałoby obalić jest to, że ludzie którzy pracują w barach, sklepach i restauracjach w Paryżu są zawsze niemili i mało przyjaźni. Podczas moich trzech lat jedyną naprawdę nieprzyjemna osobą, jaka spotkałem był kelner, który był Włochem. Powód? Sądzę, ze jest wiele powodów. Jak zawsze mówię zależy to od sposobu w jaki się coś robi. Kiedy wchodzę do sklepu, apteki itd. zawsze się uśmiecham lub zadaje pytanie z ciekawości. To wystarczy żeby zacząć ciekawa lub przyjemna rozmowę, nawet z ludźmi, których ledwo znamy, albo z którymi rozmawiamy tylko z “komercjalnych” powodów. Jedną rzeczą jest wiedzieć, jak się zachować, ale jest tez ważne, aby znać “kod”  rozmawiania z ludźmi. Dla Francuza osoba , która wchodzi do miejsca publicznego i nie powie nawet “Bonjour” jest bardzo irytująca, i w konsekwencji ludzie odpowiadają z irytacja. To jest pewnie źródło nieporozumień miedzy paryżanami i turystami, bez względu na to czy mówią po francusku czy nie. Czysto słyszę, że Włosi są “ciepli” i zawsze zadowoleni, i otwarci. Ale spróbuj się czegoś dowiedzieć od kierowcy autobusu, który właśnie dojechał do Rzymu albo wejdź do sklepu w centrum i spróbuj zamówić kawę. Czasem otrzymasz niechętną odpowiedz wymamrotana pod nosem, albo nawet krzywy uśmieszek. Z tego co napisałem można by sadzić, że Paryż to miasto grzecznych, wykształconych ludzi, a Rzym jest pełny wieśniaków, ale oczywiście byłoby to ogromne i niebezpieczne uogólnienie. W Paryżu są niegrzeczni ludzie tak samo jak w Rzymie, tak samo jak można spotkać miłych i ciepłych ludzi. Chodzi o to, że musimy się naprawdę przebić przez stereotypy. Paryżanin nie jest arogancki tylko dlatego, że jest z Paryża, tak samo jak rzymianin nie jest zawsze otwarty i miły dlatego, że jest z Rzymu. Jeszcze raz, to często zależy od tego jak pochodzimy do ludzi, od tego czy mówimy w ich języku czy też, nawet jeśli nie mówimy, czy wiemy jak interpretować ich kody i zachowania.

5. Mieszkanie w Paryżu: domy, restauracje i ogólny koszt życia 

Ciemną stroną Paryża jest bez wątpienia koszt życia: transport, mieszkanie i restauracje. Prawie wszystko jest drogie. To, że tyle osób chce mieszkać w Paryżu bez wątpienia wpłynęło na wzrost cen. I mieszkania są często raczej małe. Czasami — i dotyczy to dużej ilości studenti fuori sede (studenci, którzy mieszkają w mieście, żeby uczęszczać na uniwersytet) jest to kwestia 10, 15 lub 20 metrów kwadratowych, jeśli masz szczęście. Miejsce jest zawsze ograniczone, a miesięczny wynajem kosztuje dwa razy więcej niż w innych europejskich miastach. Restauracje też są bardzo drogie: pizza w Paryżu może kosztować 17 euro; w Rzymie za taka samo zapłaciłby się 8 lub 9 euro. I tak jest ze wszystkim. Z wyjątkiem domów i restauracji ceny w supermarketach i koszty transportu są porównywalne do tych w Rzymie.

leaving-paris-01

6. Praca

Dla mnie osobiście nie ma różnicy pomiędzy pracą w Paryżu lub Rzymie, ponieważ pracuję online. Ale moi przyjaciele, którzy pracują w Paryżu dostają niewyobrażalną wypłatę w porównaniu do tej w Rzymie, i dotyczy to rożnych sektorów. Powiedzenie, że szukanie stabilnej pracy w Rzymie jest trudne nie jest przesadą, a nawet jeśli znajdziesz pracę to wypłata jest dość niska biorąc pod uwagę wysoki koszt życia. Paryż jest bardziej dynamicznym i międzynarodowym miastem, wiec nie jest tak trudno znaleźć prace, nawet w czasach kryzysu.

7. Pogoda

Innym mitem do obalenia jest to, że w Paryżu jest zawsze brzydka pogoda. To prawda, często jest ponuro, ale po tych okresach szarości prawie zawsze pojawia się czyste niebo. Paryż w promieniach słońca jest po prostu cudowny. I nie jest tak zimno jak by się mogło wydawać, nawet zimą. To naprawdę zależy od roku. Czasami pada śnieg, czasami nie. Na przykład, kiedy wracałem w styczniu nigdy nie było zimno, a ostatnim razem prawie każdego dnia świeciło słońce, a temperatura miejscami osiągała dwadzieścia stopni. I to nie był wyjątek w trakcie moich trzech lat. W Rzymie pogoda prawie zawsze jest ładna, a najprzyjemniejsze miesiące to bez wątpienia kwiecień/maj oraz  wrzesień/październik. Powietrze w Rzymie wiosną i na początku jesieni jest jak aksamit; głaszcze skórę i towarzyszy nam przez ulice i wzdłuż ścieżek z drzewami w dużych parkach, takich jak Villa Pamphili i Villa Borghese. Zima jest prawie zawsze słodka, ale latem może boleć: wychodzenie z domu w lipcu i sierpniu koło drugiej po południu jest niemalże niezdrowe.

8. Miasto

Piękno zarówno Rzymu i Paryża jest trudne do opisania dla kogoś, kto nie był w żadnym z tych miast, ale powiedziałbym ze obydwa są różnymi i niemożliwymi do porównania pięknościami. To jest jak porównywanie dwóch mężczyzn lub kobiet o zupełnie innym pochodzeniu. Niepowtarzalność Rzymu tkwi w jego historii, w asymetrycznych i krętych ulicach, placach, pomnikach, monumentach, w tysiącletniej historii. I oczywiście w jego mieszkańcach: starsi mężczyźni grający w karty na rogach ulicy, ludzie którzy wieszają pranie w niedziele rano, gelataio (sprzedawca lodów) z którym się prowadzi rozmowy, ludzie których spotykasz pijąc kawę rano w barze. Z kolei urok Paryża tkwi w jego symetrii i logice w centrum, i jego autentycznym i fascynującym nieuporządkowaniu w takich okolicach jak Montmartre.

I nawet tutaj mieszkańcy są jednością z miastem i jego atmosfera: od rogalików i kawy w kawiarni rano do metra, barmanów, dumnych elegantów i bezdomnych grających muzykę dla przechodniów na ulicach lub w korytarzach metra. Nie przesadzam, to są dwa najpiękniejsze miasta jakie widziałem w życiu, i miałem zaszczyt mieszkać w obu.

leaving-paris-03

9. Bezpieczeństwo

Paryż jest bezpieczny w swoich “granicach”, czyli w strefach, gdzie dojeżdża metro. Istnieją miejsca, które lepiej omijać nocą, takie jak Chatelet Les Halles, lub Gare du Nort i Gare l’Est, czy nawet Pigalle, ale tak naprawdę jeśli tylko nie chodzisz sam o trzeciej w nocy nie wiedząc gdzie jesteś jest raczej mało prawdopodobne, że coś ci się stanie. W istocie, jedną z najbardziej imponujących rzeczy w Paryżu jest liczba mieszkańców na metr kwadratowy. Bardzo rzadko zdarza się przejść ulicą nie spotykając nikogo. W metrze zdarzają się kieszonkowcy, ponieważ złodzieje często wykorzystują tłum stu ludzi na 10 metrach kwadratowych, ale jeśli jesteś ostrożny nic się nie stanie. Osobiście nigdy nie miałem problemu, o żadnej porze dnia czy nocy.

Rzym też jest ogólnie bezpiecznym miastem, ale jak we wszystkich dużych miastach są okolice, które lepiej unikać nocą. Ale jeśli chodzisz po centrum jest bardzo mało prawdopodobne, że coś ci się stanie.

10. Charaktery ludzi

Chciałbym to podsumować mówiąc jeszcze raz, że paryżanie nie są snobistycznymi potworami opisywanymi przez wielu turystów czy nawet Francuzów z innych części Francji. Paryżanie sa dumni ze swojego miasta: z dzikie, energicznej i fascynującej metropolii, która łączy charaktery tych, którzy tu mieszkają. Są tutaj pozytywni ludzie i skwaszeni, tak samo jak w każdym mieście świata. Nawiązywanie przyjaźni i naprawdę wejście w “krąg” paryżan jest jednak trudne. Kiedy wspominam te trzy lata , nawiązałem prawdziwą przyjaźń tylko z kilkoma paryżanami, a większość moich przyjaciół to zwykle cudzoziemcy. Ale w Rzymie jest tak samo: dostanie się do serca rzymianina , który jest przyzwyczajony do swojego kręgu przyjaciół i stylu życia, może być tak samo trudne, a przynajmniej w przypadku tych rzymian, którzy dużo nie podróżowali i są mniej otwarci na międzynarodowe środowisko. Rzymianie mogą być nieprzyjaźni i niecierpliwi w sposobie w jaki się zachowują i mówią w niektórych sytuacjach, ale mogą tez być cudownie gościnni, ciepli i szczodrzy, jak już związek oparty na przyjaźni i zaufaniu został nawiązany.

leaving-paris-00

POSUMOWANIE

Zarówno Rzym jak i Paryż są miastami o unikalnej piękności i przez to niemożliwe do porównania. Jak często słyszymy, miasto zależy od wielu rzeczy, szczególnie od empatii, którą nawiązujemy z ludźmi, którzy tam mieszkają, tak samo jak od empatii w stosunku do samego miasta, jego ulic i jego powietrza którym oddychamy. Mieszkanie w Paryżu pozostawiło we mnie niezapomniane wspomnienia i opuszczanie go wprawia mnie w nostalgiczny nastrój. Ale życie to podróż, i jestem pewien, że następne kroki w moim życiu, tak samo jak w Twoim, będą tak samo ekscytujące, jak te które doprowadziły nas tutaj.

Scritto da Luca Lampariello il 27 marzo 2014

W końcu podjąłem decyzje: wyjechałem z Paryża i wróciłem do domu, do Rzymu. W domu zawsze najlepiej, ale czuje się smutno, jak widzę, że trzy lata życia przelatują mi przed oczami. Każde miasto ma swoje własne bijące serce i osobowość, swoich ludzi i monumenty, powietrze i atmosferę. Każde miasto jest wyjątkowe. Czy kiedykolwiek chciałeś się gdzieś przeprowadzić? Zmiana miasta może się wydawać przytłaczająca, ale jeśli kiedykolwiek się na to zdecydujesz – zmieni to twoje życie, i na to pewno na lepsze.

Я в самолете, возвращаюсь из Парижа, и как обычно, с грустью смотрю в окно. Я не могу объяснить, что именно заставляет меня смотреть на многие вещи по-другому. Как-будто, находясь над облаками на высоте 10 000 метров, я вижу из маленького окошка свою жизнь со стороны, и заново проживаю ее в воспоминаниях. Это навивает на меня ностальгию. Но, как бы то ни было, в этот раз, это чувство сильнее, чем обычно. Сейчас я понимаю, что не вернусь в Париж в ближайшее время, и это похоже на расставание с очень близким человеком, как будто это любимая девушка, с которой ты прощаешься в аэропорту перед отлетом. Грудь сжимает от сомнений и пустоты, когда ты не представляешь, что произойдет с вами в будущем и, когда вы встретитесь вновь.

Париж – город, который я называл своим домом на протяжении трех долгих лет и в котором я оставил так много воспоминаний. Хотя я снова переехал жить в Рим три месяца назад, я уже дважды возвращался в Париж. В этот раз мне пришлось испытать совершенно иные чувства. Последние две недели оказались невероятными: я встречался с друзьями, жил в трех разных домах и наслаждался каждым моментом без исключения на протяжении моего непродолжительного, но такого насыщенного путешествия. И все же, в каждом мгновении таилось горькое чувство, что я здесь не для того, что бы остаться и что в скором времени нас ждет долгая разлука. Раньше я не испытывал таких чувств, когда просто жил здесь. Я воспринимал жизнь Париже, как должное, а сейчас отчаянно пытаюсь запомнить каждую мелочь этого огромного мира, по которому я буду так сильно скучать.

Я оглядываюсь назад на тот первый раз, когда я впервые приехал в Париж в ноябре 2010 года. Было так много снега, и я отчетливо помню, как стоя в комнате моей девушки смотрел через замерзшее окно, как медленно падали снежинки на крыши парижских домов, это было волшебное чувство. Я помню все прогулки вдоль Сены, когда остановившись можно было долго вглядываться в проплывающие под мостами лодки, набитые туристами. Я вспоминаю Лувр, и то время, когда, бывая там с друзьями, мы могли говорить обо всем. Я думаю о кафешках, о канале Святого Мартина, вдоль которого я совершал длинные пробежки, о неповторимом аромате парижского воздуха, о часто мрачном, но завораживающем небе над вершинами черепичных крыш, о шумном транспорте и о музыкантах, импровизирующих в вагонах и переходах между станциями метро; о лицах сонных по утрам и устало бредущих с работы прохожих; о бродягах живущих в метро и так беззаботно смеющихся с друзьями, такими же как они. Я мысленно возвращаюсь на улицы Монмартра и к Базилике Сакре-Кер, где художники, делают наброски, предлагая нарисовать ваш портрет. С ностальгией я начинаю вспоминать многие вещи, как если бы они происходили со мной в последний раз, как если бы Париж был на другом конце земного шара. На самом деле, всего двухчасовой перелет отделяет его от Рима, но в этом году я буду так занят, что даже не могу представить, когда смогу вернуться. Люди сделали этот город для меня по настоящему родным. Но многие из них, живущие там сейчас, вскоре оставят этот город, так же как я. Возможно, это то, что навивает самую глубокую грусть. Но в жизни, мы должны ни смотря ни на что двигаться вперед, и если я в чем-то и уверен, так это в одном: все меняется. Меня ждут новые приключения и новые города.

Какой самый красивый город мира?

В своей жизни ты ни раз задавался вопросом: «Какой самый красивый город в мире?».  Как если бы спросил какой самый красивый язык? Самая красивая девушка, или мужчина? Красота города, сравнима с человеческой красотой, она полностью индивидуальна и субъективна. Это зависит от множества вещей: твоего опыта, как ты жил, что ты делал, с какими людьми проводил время и какие места посещал. Для меня Париж особенный, потому что этот город, в котором я жил, и которым «дышал» больше всего после Рима. Сравнивать Париж и Рим сложно, ведь Рим так или иначе мой родной город, но вот десять простых параметров, по которым можно соотнести эти города.

1. Атмосфера.

Для меня одна из самых главных мотиваций для жизни в том или ином городе – общение с людьми и тот стимул, которое это общение дает для личностного роста. Я верю, что мы представляем собой сумму нашего жизненного опыта и общения. В это смысле, Париж мне гораздо ближе, чем Рим. Удивительная, совершенно особенная атмосфера города дополняется международным духом. Каждый день сотни людей разных национальностей, приехавшие во французскую столицу, чтобы остаться в ней жить, ходят по улицам. На каждом углу почти каждый день происходят интернациональные мероприятия. В рамках одной статьи невозможно рассказать обо всех интересных людях, с которыми я сталкивался в Париже.

Без сомнения, Рим тоже интернациональный город, но атмосфера в нем более провинциальная, и гораздо меньше иностранцев перебираются туда жить. Конечно, национальный состав достаточно пестрый, но атмосфера уже совершенно иная, менее пробуждающая, стимулирующая или по крайней мере, так мне показалось.

2.Ночная жизнь.

Ночная жизнь в Париже очень разнообразна, здесь возможно найти развлечение на свой вкус. Все зависит от того, как хочется провести вечер. Что бы провести вечер в кругу друзей лучше выбрать бар на Монмартре, Латинском Квартале или если, хочется немного сэкономить, то в 18м округе. Среди них нет контраста, и атмосфера в районах различается совсем не сильно: Монмартр более колоритный и типично-парижский, в то время как 18ый округ, более популярный, и не уступает по яркости и разнообразию. У каждого квартала свой особенный характер, разные жители. Наблюдая за ними, ты увидишь, что это отражается в каждом их движении: как они едят и пьют, как они сидят и как говорят. Париж можно мысленно разделить на две части: левый и правый берег. И Сена буквально режет Париж на две половины.

Левый берег, с южной стороны реки, превратился в очень богатый район города. 16-й и 17-й округа отличаются роскошью и шиком, в них ты встретишь самых богатых людей Парижа, а ночью наоборот, улицы тихие и, как правило немноголюдные. Улицы северной части города гораздо более шумные, полные света, цветов, звуков и запахов и бары там всегда переполнены.

Ночная жизнь в Риме не похожа на Париж, сам город, менталитет населения, то, каким образом они “проживают” ночь. Родившись здесь, я не испытываю такой же жажды к исследованию потаенных уголков города, которая появляется во мне, каждый раз, выходя за порог моего дома в Париже. В Риме многое зависит от того, где вы живете. Я живу в Монте Верде Веккьо, недалеко от Трастевере, в живописном и достаточно известном квартале, полном жизни и туристов. Оттуда, легко добраться до центра города, по одной из улиц, заплетающихся в лабиринт, ведущий к реке Тибр. Для этого даже не нужна машина, и это маршрут, который я совершал раньше каждые выходные. Ночью небольшие площади превращаются в места скопления огромного количества людей, мне это безумно нравится, в Париже, за исключением летних месяцев такого не встретишь. Я особенно люблю фонтан на площади Санта-Мария-ин-Трастевере. Вы можете сидеть там с друзьями, пить пиво и наблюдать, как иностранцы и итальянцы с гитарами быстро заполняют ступени вокруг. В суете мимо проходят толпы людей, говорящие на разных языках, в этом месте я провел много незабываемых ночей. Но Рим – это не только Трастевере, он что-то большее. Пересекать город в ночное время, чтобы добраться до площади Навона, или пройти через Виа де Коронари, что бы мельком взглянуть на величественные своды Ватикана с одного мостов через Тибр – это всего лишь маленькая часть из того, что я никогда не перестану любить делать в Риме.

3. Общественный транспорт.

Огромная разница между этими городами лежит в сфере транспорта. Я бы описал ситуацию в Риме примерно так: «Ты с горем пополам можешь подгадать, когда тебе нужно будет уехать, но никогда не угадаешь, во сколько доберешься до цели». У многих маршрутов нет установленного расписания, поэтому они, как правило, задерживаются на неопределенный срок, а контролеры при этом бывают грубыми и не отличаются профессионализмом. Та же ситуация и с метрополитеном. В Риме всего две линии, поэтому автобусы фактически единственный способ передвижения, особенно, если необходимо добраться до центра. С поездами та же история. Вернувшись из Парижа, я стал остро ощущать несоответствие между ценой и качеством услуг транспорта, что порядком раздражает.

В Париже, наоборот, можно абсолютно точно знать время прибытия и отправления транспорта, а ветки метрополитена охватывают практически весь город. Конечно, время от времени нарушения встречаются, но поскольку это скорее исключение, чем правило, на эти незначительные моменты неудобства вполне можно закрыть глаза. А вот что мне на самом деле не нравится, так это загруженность транспорта. Есть несколько линий – особенно вторая и четвертая – в час пик они переполнены на столько, что в вагоне невольно чувствуешь себя, как в консервной банке, где почти невозможно дышать, а если случаются замыкания и на время отключают свет, то это такой жизненный опыт, который хочешь поскорее забыть. Но, к счастью, это происходит достаточно редко. Для автобусов здесь тоже есть свое расписание на каждой остановке, даже в ночное время.

4. Магазины, супермаркеты и рестораны

Еще один миф, который с нетерпением разрушаю для вас: люди, работающие в барах, магазинах и ресторанах Парижа всегда недружелюбные и холодные. На протяжении моего трехлетнего опыта, мне удалось всего лишь раз столкнуться с подтверждением этого мифа, который стал скорее исключением, чем правилом. Это был официант и он оказался итальянцем. Какова причина рождения этого мифа? Думаю, их много. Я всегда говорил, что все зависит от того, как ты ведешь себя сам. Когда я захожу в магазин, аптеку и т.д. я всегда стараюсь улыбаться или задавать какой-нибудь любопытный вопрос. Этого вполне достаточно, чтобы начать приятный интересный разговор, даже если вы едва знакомы и это всего лишь элемент коммерции. Просто знать, как себя вести не достаточно, ведь ключ приятного общения лежит в особенной манере общения с разными людьми. Для француза зайти в публичное место и не поздороваться “Bonjour”, часто будет расценено как невежество, поэтому не стоит ждать в ответ радушного и открытого приема. В этом, по моему мнению, кроется основная причина недопонимания между парижанами и туристами, и знанием французского этой проблемы не решить.

Мне часто приходилось слышать, что итальянцы очень “теплые” люди, всегда радостные и открытые. Вы просто попробуйте получить информацию от водителя автобуса, который только что подъехал к остановке автобуса в Риме, или зайдите в магазин, или просто попробуйте заказать кофе. Часто можно столкнуться с холодным равнодушием или даже с грубостью и пренебрежением.

Из того, что я написал, вы можете подумать, что Париж – город исключительно вежливых и образованных людей, а Рим переполнен равнодушными грубиянами, и это определенно будет огромным заблуждением. В Париже, как и в Риме есть грубые люди, есть приятные и добрые. Но, что я пытаюсь сказать, так это, что необходимо копать гораздо глубже в привычки и менталитет народа, чтобы освободиться от влияния ошибочных стереотипов. Парижанина нельзя считать высокомерным, только потому, что он парижанин, также, как и римлянина, гостеприимным и открытым только потому, что он римлянин. Повторюсь, часто это зависит от того, как вы сами себя ведете, говорите ли на местном языке или даже, если нет, то умеете ли правильно понимать и принимать, присущее жителям разных городов манеру общения.

5. Жизнь в Париже: дома, рестораны и стоимость проживания в общем.

Обратная сторона медали Парижа это без сомнения цены на жизнь здесь: транспорт, дома и рестораны. Почти все стоит просто баснословных денег. Тот факт, что так многие отчаянно хотят жить именно в Париже способствовало росту цен. По этой же причине дома здесь как правило достаточно маленькие. Иногда, что характерно для большей доли студентов, приехавших в Париж учиться, это всего 10-ти, 15-ти или 20-ти м2 комнатки, причем в лучшем случае. Пространство всегда очень ограничено, к тому же и цена аренды в разы выше, чем в других европейских городах. Рестораны тоже с легкостью смогут опустошить даже весьма увесистый кошелек, к примеру среднестатистическая пицца может стоить около 17 евро, в то время как в Риме такую же пиццу можно с легкостью найти всего за 8-9 евро. И это касается абсолютно всего остального. Исключением по сравнению с ресторанами могут стать разве что только продукты в супермаркетах и билеты на общественный транспорт, которые могут быть поставлены в один ряд с Римскими.

6. Работа

Лично для меня нет никакой разницы, работая он-лайн, я могу это делать, как в Париже, так и в Риме. Но друзья, работающие в Париже, получают несоизмеримо более высокую зарплату, нежели в Риме. Это актуально для огромного числа специальностей. Ни для кого не секрет, что найти достойную работу в Риме очень сложно, и даже ее наличие не гарантирует высокого стабильного заработка, не смотря на то, что цены на жизнь тоже не низкие.  Париж более экономически развитый, стабильный и интернациональный город, поэтому найти работу здесь даже во времена кризиса проще.

7.  Погода.

Еще один миф, который я хотел бы разрушить – так это то, что погода в Париже всегда ужасная. Признаюсь, что она часто бывает пасмурной, но эти серые периоды почти всегда сменяются ясной погодой.  Париж, в ласковых поцелуях солнца просто прекрасен. Он не такой холодный, как многим кажется, даже зимой. Хотя, год от года бывают и отклонения от нормы. Иногда зимы бывают снежные, а иногда нет. Например, в этом январе, когда приезжал не было ни одного холодного дня, солнце награждало лучами почти каждый день, а температура достигала даже 20 градусов по Цельсию. И это не было исключением из последних трех лет.

В Риме погода почти всегда очень приятная, но все же есть месяца, в которые этот город особенно хорош. Весной это апрель и май, а осенью – сентябрь и октябрь. В это время воздух в Риме становится бархатным: он обволакивает все тело и сопровождает вдоль по узким улочкам и по длинным аллеям парков с высокими деревьями, как в Вилле Панфильи или Вилле Боргезе. Зима почти всегда очень мягкая, а вот лето больно обжигает высокими температурами. В июле или августе находиться на солнце в дневные часы может быть даже опасно для здоровья.

8. Сам город.

Красоту Рима и Парижа сложно описать, особенно для тех, кому еще не посчастливилось побывать в этих городах лично. Я бы взял на себя смелость сказать, что неповторимая красота этих городов отнюдь не создана для сравнения. Это как сравнивать мужчину и женщину разных национальностей. Шарм Рима в его истории, в его контрасте, в изгибистых узких улочках, в площадях и античных статуях, и наконец во многовековой истории. И без сомнения в людях: в пожилых седовласых старичках, играющих в карты прямо на улицах, в людях, которые по воскресеньям вывешивают с утра сушиться белье из окон уютных домиков, в продавцах мороженого, с которым успеваешь перекинуться парой фраз, и в тех случайных незнакомых до этого собеседниках, с которыми ты выпиваешь утренний кофе в баре.

Изюминка Парижа в выверенной симметрии, чистоте и шике центра и в полном хаосе других районов вроде Монмартра. Но так или иначе, каждый житель является неотъемлемой частью этого города, создающего атмосферу контраста. От круасана с кофе в кафе по пути в метро, от барменов, от элегантной гордости до нищеты музыкантов, играющих для минутных прохожих на улицах и в переходах метро.

Без преувеличений, это два самых великолепных города, которые я когда-либо видел и это было огромным счастьем жить в каждом из них.

9. Безопасность

Париж безопасен во всех районах, кроме периферии, то есть в зонах, охваченных линиями метрополитена. Есть местности, которые лучше избегать по ночам – Шале ле Халь, Гар дю Нор, Гар де л’Эст или даже Пигаль, но по большому счету, пока ты не потерялся один в три часа ночи без понятия куда идти, вряд ли что то может случиться. Париж всегда поражал меня плотностью населения и количеством людей на улице на один квадратный метр. Это большая редкость идти по улице, и никого не встретить. В метро может быть опасно из-за большого количества карманных краж. Воры пользуются преимуществом час-пика, когда в одном вагоне метро на 10 м2 находятся сотни людей, но при должной внимательности, неприятных неожиданностей можно легко избежать. Лично у меня никогда не было с этим проблем.

Рим в общем то тоже безопасный город, но, как и в людом большом городе, есть районы, которые стоит избегать по ночам. Если гулять в центре, то маловероятно столкнуться с криминалом.

10. Характер местных жителей. 

В завершении, мне бы в очередной раз хотелось сказать, что парижане далеко не снобистые монстры, как о них говорят туристы и жители других городов во Франции. Парижане гордятся своим городом: диким, безумным и обворожительным Метрополисом, который воспитывает характер тех, кто в нем живет. В нем есть приятные и хмурые люди, как и в любом другом городе мира. Стоит сказать, что влиться в круг Парижан достаточно сложно. Оглядываясь на три года назад, могу сказать, что сблизился лишь с несколькими из них и превалирующее большинство оказались иностранцами.

Как ни странно, сердце римлянина привыкло к определенному образу жизни и к кругу общения, поэтому войти в него так же не легко. В большей степени это касается тех, кто мало путешествует и ограждает себя от интернациональной среды. В некоторых ситуациях по манере общаться римляне могут казаться грубыми и невежливыми, а в других гостеприимными, радушными и щедрыми, когда отношения основаны на доверии и дружбе.

Рим и Париж города редкой красоты, которые просто не возможно, да и незачем сравнивать. Города, как красочные пазлы, его части соединяются благодаря чувствам, которые испытываешь при общении с людьми, при прогулках по его улицам и глубоко вдыхая его воздух. Жизнь в Париже оставила мне множество приятных воспоминаний и я не могу не грустить, покидая его.  Но жизнь – это одно большое путешествие; прошлому мы обязаны тем, что есть здесь и сейчас, но я уверен, что следующий шаг будет для меня, и для тебя тоже, чем-то не менее запоминающимся и прекрасным.

Написано Лукой Лампариелло 27 марта 2014 года.

Наконец, я принял решение: я оставил Париж и снова вернулся в Рим. Ничто не может сравниться с домом, но все же, мне грустно. Перед глазами проносятся три года моей жизни. У каждого города свой особенный не похожий на другой характер, ритм, в котором бьется его сердце, жители и достопримечательности, воздух и атмосфера. Каждый из них уникален. Ты когда-нибудь думал о переезде? Сначала эта идея может показаться нелепой, нереальной и пугающей, но если ты решишься сделать этот шаг, твоя жизнь в миг изменится, и поверь мне, обязательно к лучшему.

This is a translated post into Polish and Russian, you have the ORIGINAL POST HERE

Aurevoir Toriaezu

I was dying to see you again diving from Fuji into the Seine my arms wide open to the whim of wind flown over land and sea to know what tes mains magiques could revive of last year, buried souvenir   now my heart beats like a taiko drum, saliva tsunami under my tongue you’ve recarried me to that mountain’s peak and deserted me presque volcanique   so there’s no sense of what right or fair is in defense of this one night love in Paris if innocent I fell, then cleansed by mademoiselle still burning in hell for her kamikaze kiss farewell   blown on the crest of a vague amour alone in the distant haze unsure if my tide’s broken, still floating and hoping   that your heart beats on a tanabata drum and saliva tsunamis undulate our tongues the touch of your framboise stains my reglisse and leaves me dream debris d’un soir torride   and no sense of what right or fair is in defense of another night love in Paris if into sin I fell, there cleansed by mademoiselle lips still burning like hell from that kamikaze kiss farewell   i still wonder, could you be the one last love of my life? suicidal semi aubade waking up the summer sun in Shinjuku reduced to an afterlife rendez-vous: aurevoir toriaezu   you’re not my lover anymore but you’ve got my heart Written and sung by Tommy McDonald

 Audio files of this post:

Related posts: